Click here for search results

WZROST W KRAJACH ROZWIJAJĄCYCH SIĘ JEST ODPORNY NA ZABURZENIA FINANSOWE I GWAŁTOWNIE ROSNĄCE CENY ŻYWNOŚCI I ENERGII

wzrost w krajach rozwijających się jest odporny na zaburzenia finansowe i gwałtownie rosnące ceny żywności i energii

Silny wzrost w Europie i Azji Środkowej;

ryzyka dotyczą niepewności w finansowaniu zewnętrznym

 

Warszawa, 13 czerwca 2008 r. – Mimo zaburzeń na rynkach finansowych w krajach wysoko rozwiniętych i wysokich cen żywności i energii, wzrost gospodarczy w krajach rozwijających się utrzymuje się, wykazując tylko nieznaczne osłabienie. Zgodnie z nowym raportem Banku Światowego kapitał prywatny napływający na rynki wschodzące, który osiągnął rekordowy poziom 1 biliona USD w 2007 r., obniży się do około 800 miliardów USD do 2009 r., osiągając mimo to drugi co do wielkości poziom w historii.

Global Development Finance 2008 przewiduje spowolnienie wzrostu światowego PKB z 3,7% w 2007 r. do 2,7% w 2008 r., podczas gdy wzrost w krajach rozwijających się ma obniżyć się z wyjątkowo wysokiego poziomu 7,8% w 2007 r. do 6,5 % w 2008 r.

W 2007 r. Europa i Azja Środkowa osiągnęły wzrost PKB na poziomie 6,8%, co oznacza spowolnienie wobec 7,3% z roku 2006 r., ale jest wyjątkowo dobrym wynikiem, jeśli weźmie się pod uwagę globalne zaburzenia finansowe, znaczne podwyżki cen surowców, a także osłabienie popytu w strefie euro. W 2008 r. oczekuje się spowolnienia wzrostu do 5,8% i jego stabilizacji na poziomie około 5,4% w latach 2009–2010.

Wśród krajów WNP – które w 2007 r. odnotowały wzrost na poziomie 8,6 % (drugi w kolejności najsilniejszy w tej dekadzie) – tempo wzrostu PKB najwyższe było w Rosji – 8,1% w 2007 r., ale prawdopodobnie obniży się do 7,1% w 2008 r. i 6,3% w 2009 r. Wśród krajów Europy Środkowej i Wschodniej, które wykazały wzrost średnio na poziomie 6,1% w 2007 r., Polska odnotowała wzrost o 6,6% w 2007 r., przy czym wskaźnik ten prawdopodobnie obniży się do 5,7% w 2008 r. i 5,1% w 2009 r.

Główne ryzyko ponoszone przez ten region Europy i Azji Centralnej wiąże się z niekorzystnym i niepewnym środowiskiem finansowania zewnętrznego. Finansowanie zewnętrzne nie zmniejszy się, a pozycje w rachunku bieżącym nie ulegną prawdopodobnie zmianie w 2008 r., głównie dlatego, że spowolnienie w Europie Zachodniej ogranicza możliwości eksportowe, podczas gdy popyt importowy regionu nie zmniejszy się tak bardzo jak eksport.

Wzrost w krajach rozwijających się w ostatnich latach był napędzany częściowo przez coraz większy napływ kapitału, w tym z banków zagranicznych, które wzmacniały swoją obecność w tych krajach przez nabycia i tworzenie lokalnych przedstawicielstw. Na koniec czerwca 2007 r. należności zagraniczne największych banków zagranicznych w stosunku do rezydentów krajów rozwijających się wyniosły 3,1 biliona USD, co stanowi znaczny wzrost z 1,1 biliona na koniec 2002 r.

Po silnych wzrostach w 2006 r. przepływy kapitału netto do Europy i Azji Środkowej zwiększyły się o 72 miliardy do 404 miliardów w 2007 r., stanowiąc około 40% łącznych przepływów do krajów rozwijających się. Kapitał prywatny netto napływający do regionu wzrósł umiarkowanie – o 44 miliardy USD – osiągając poziom 409 miliardów USD w 2007 r.

„Obecność banków zagranicznych w krajach rozwijających się rozszerza się na kredyty, a także usługi finansowe, co może mieć korzystny wpływ na efektywność i innowacje w bankach krajowych”, stwierdził Mansoor Dailami, Menedżer ds. Finansów Międzynarodowych w Grupie ds. Perspektyw Rozwoju w Banku Światowym i główny autor GDF. „Wstrząsy na amerykańskim rynku kredytowym mogą jednak odbić się na lokalnych rynkach finansowych, w tym szczególnie w takich krajach, jak Węgry, Kazachstan, Rosja, Turcja i Ukraina”.

Podczas gdy międzynarodowy rynek obligacji rozszerzył się ostatnio o niektóre kraje o niskim dochodzie, większość przepływów kapitału prywatnego netto kieruje się tylko do dużych gospodarek, w tym Brazylii, Rosji, Indii i Chin. Najbiedniejsze kraje są dalej zależne od oficjalnej pomocy, która w 2007 r. uległa dalszemu ograniczeniu.

SZCZEGÓŁOWE WNIOSKI

·         Rok temu łączne rezerwy walutowe krajów rozwijających się wynosiły 3,2 biliona USD, wiele krajów odnotowywało wysoki wzrost gospodarczy, wschodzące rynki akcji kwitły, a marże na obligacjach z rynków wschodzących osiągnęły rekordowo niski poziom. Wraz z rozpoczęciem się kryzysu na rynku sub-prime w Stanach Zjednoczonych, warunki kredytowania uległy znacznemu pogorszeniu. Mimo to sytuacja na rynkach wschodzących wciąż jest dobra, choć bilans ryzyk wyraźnie się pogorszył.

·         Mimo korekt w dół, przewidywane tempo wzrostu krajów rozwijających się na poziomie 6,5% w latach 2009–10 jest wyższe niż średnia za pierwszą połowę tej dekady (5,6%) i znacznie przekracza średnią z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych (3,4%).

·         Wysokie ceny żywności i energii stanowią obecnie czynnik decydujący o zwiększonej inflacji w krajach rozwijających się i, co gorsza, są najbardziej odczuwalne przez ludzi najuboższych. Sytuacja w Europie i Azji Środkowej jest bardziej delikatna i trudniejsza do opanowania. W przeciwieństwie do innych regionów, w których inflacja wynika głównie z wysokich cen żywności i energii, Europa i Azja Środkowa już odnotowują silny wzrost płac związany z zacieśnieniem się rynku pracy.

·         Zagraniczne inwestycje bezpośrednie netto napływające do krajów rozwijających się i krajów rozwiniętych w 2007 r. w dalszym ciągu znacznie rosły, przy czym przepływy globalne szacuje się na 1,7 biliona USD, z czego trochę więcej niż jedna czwarta trafiło do krajów rozwijających się. FDI netto napływające do krajów rozwijających się generalnie zwiększyły się do około 471 miliardów USD, przy czym najwyższy wzrost odnotowano w Brazylii (16 miliardów USD) i Rosji (22 miliardy USD). W Europie i Azji Środkowej napływające FDI netto wzrosły z 125 miliardów USD w 2006 r. do 162 miliardów USD w 2007 r., przy czym największy udział mają Rosja (52 miliardy USD), Turcja (22 miliardy USD) i Polska (18 miliardów USD).

·         Chociaż obecność banków zagranicznych w dwóch największych gospodarkach Europy i Azji Środkowej – Rosji i Turcji – jest ograniczona, banki te są obecne w innych krajach regionu, co jest wynikiem integracji z Unią Europejską. W 2006 r. w Turcji 4% aktywów bankowych należało do banków kontrolowanych przez zagranicę, podczas gdy w Rosji ten udział wynosił 13%. Na Węgrzech, w Albanii, Litwie, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Macedonii, Kirgistanie, Polsce i Bułgarii, ten udział sięga 70–100%.

Raport dostępny będzie na stronie internetowej po upływie zakazu publikacji pod adresem: http://www.worldbank.org/gdf2007

Dodatkowe informacje: www.worldbank.org/globaloutlook

 




Permanent URL for this page: http://go.worldbank.org/OTD38NMC30